7. tom Kryminałów przedwojennej Warszawy | info
7. tom Kryminałów przedwojennej Warszawy

Wydawnictwo Ciekawe Miejsca.net
Bekasów 64
02-803 Warszawa
•Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.•
www.ciekawe-miejsca.net

Link - http://www.cmsklep.eu/

 

Aleksander Błażejowski
Korytarz podziemny „B”


Kryminały przedwojennej Warszawy
(7 książka w serii)

Podwarszawskie podziemia

Nakładem Wydawnictwa CM ukazała się kolejna książka z cyklu Kryminały przedwojennej Warszawy. Jest to Korytarz podziemny „B” Aleksandra Błażejowskiego.

Moskwa, Warszawa, przełom lat 20. i 30. XX w. Inżynier Stefan Barczyński przebywa na delegacji w sowieckiej Rosji. Poznaje tam piękną i zmysłową kobietę. Po powrocie spotyka dawno niewidzianego przyjaciela ze szkolnych lat, powracającego z Ameryki. Życie Barczyńskiego płynie niby spokojnie dalej, jednak znaków zapytania i zbiegów okoliczności jest coraz więcej...

Książki w serii Kryminały przedwojennej Warszawy to autentyczne powieści kryminalno-sensacyjne, napisane przed wojną. W PRL usuwane z bibliotek i zapomniane. O ich autorach próżno szukać szczegółowych informacji.

Fragment książki:

– Chodź z nami, tam już czekają... – zaśmiał się drwiąco.
Marta, jak osaczony zwierz, wyrwała się z uścisku i pod wrażeniem obłędnego lęku zaczęła uciekać po asfalcie jezdni. Sołdaci rzucili się w pogoń za nią. Za kilka sekund doleciał do mnie z ciemnej ulicy rozpaczliwy głos mojej towarzyszki. Wzywała mnie na ratunek. Pobiegłem w kierunku, skąd wołanie o ratunek dochodziło
i zobaczyłem, jak kilka silnych ramion dusiło krzyk bezbronnej kobiety w mocnym uścisku swoich brutalnych rąk.
Rzuciłem się na pomoc. Szarpałem twarde szynele żołnierskie, uderzałem na oślep. Ale mocny cios pięści powalił mnie na bruk. Kilka podkutych butów zaczęło mnie kopać i wciskać w jezdnię. Ostry ból przeszywał mi piersi i stawy. Osłabłem. Widziałem tylko jak przez mgłę, iż omdlałą Martę wrzucono do wnętrza samochodu. W ostatniej chwili zdołałem jednak wydobyć z siebie resztkę sił. Powstałem na nogi. Tymczasem samochód ruszył szybko w kierunku miasta. Biegłem, chcąc wyrwać ofiarę z rąk zbirów, ale w piersiach zabrakło mi oddechu. Oparłem się o mur kamienicy i przycisnąłem rękę do skrwawionej twarzy. Czerwone światełko samochodu znikło właśnie na zakręcie.
Powlokłem się do hotelu.

Patronat medialny: Klub MOrd oraz Biblionetka

 

© 2001-2011 Klubowicze - Klub MOrd. Polskie kryminały milicyjne. Klub Kryminalny. Powieść milicyjna, kryminalna i szpiegowska. Kryminał PRL. Morderstwo w PRL.