info
info
9. tom Kryminałów przedwojennej Warszawy

Wydawnictwo Ciekawe Miejsca.net
Bekasów 64
02-803 Warszawa
•Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.•
www.ciekawe-miejsca.net

Link - http://www.cmsklep.eu/

 

Ludwik Kurnatowski
Tajemnica Belwederu


9. tom Kryminałów przedwojennej Warszawy. Historie autentyczne.


Warszawa, lata przed i po I wojnie światowej. Ludwik Marian Kurnatowski był wysoko postawionym urzędnikiem policji. Po wojnie został nadkomisarzem i Zastępcą Naczelnika Urzędu Śledczego w Warszawie. Po przejściu na emeryturę opisał wybrane, najciekawsze prowadzone przez siebie sprawy kryminalne. W tej książce zapozna Czytelnika z historią tajemniczego rabunku w Belwederze, sprawą gangu „usypiaczy”
w pociągach, porachunkami mafii żydowskiej z niejakim Zielińskim oraz będzie śledził ducha, pojawiającego się wśród uli na jednej z rosyjskich pasiek. Wszystkie historie wydarzyły się naprawdę. Książka ta to unikalny przekaz spraw kryminalnych sprzed lat.

Fragment książki:

Opowieść, którą mam zamiar podzielić się z czytelnikiem sięga czasów bardzo dawnych, bowiem fakt opisywany miał miejsce przed dwudziestu z górą laty. Jestem głęboko przekonany, iż nikt w Polsce szczegółów tej wielce ciekawej i charakterystycznej sprawy nie zna, gdyż była ona z pewnych powodów bardzo skrzętnie ukrywana i trzymana w ścisłej tajemnicy. Jakie to były powody, dlaczego po wykryciu i ukaraniu winnych ogół się o całej aferze nie dowiedział – po dziś dzień jest to dla mnie niezrozumiałe. Przypuszczam jednak, że grały tu rolę dwa czynniki –
z jednej strony władze starały się ją ukryć przed wiadomością Polaków w obawie, iż wyjdzie na jaw całe ich niedołęstwo i opieszałość, z drugiej zaś – nie chciały przeciwnikowi swemu, rewolucjonistom, dawać jeszcze jednego atutu do ręki. [...]
Za dowód tego, jak zazdrośnie strzeżono tajemnicy, niech posłuży fakt, iż żadna z gazet nie zamieściła najdrobniejszej nawet wzmianki o zbrodni – pieczołowita ręka cenzora prewencyjnego skreślała wszystko.


Wszystkie historie opisane w tej książce wydarzyły się naprawdę! Unikat na rynku kolekcjonerskim!


 
8. tom Kryminałów przedwojennej Warszawy

Wydawnictwo Ciekawe Miejsca.net
Bekasów 64
02-803 Warszawa
•Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.•
www.ciekawe-miejsca.net

Link - http://www.cmsklep.eu/

 

Adam Nasielski
Opera śmierci


Kryminały przedwojennej Warszawy
(8 książka w serii)

Podseria: Wielkie gry Bernarda Żbika


Nakładem Wydawnictwa CM ukazała się kolejna książka z cyklu Kryminały przedwojennej Warszawy. Jest to Opera śmierci Adama Nasielskiego, najbardziej płodnego spośród polskich autorów powieści kryminalnych przed wojną.
Warszawa, lata 30. XX w. Inspektor Bernard Żbik bawi w operze. Na jego oczach ktoś szykuje bardzo wyrafinowane morderstwo. Ofiarą ma być znana aktorka operowa. Kto jest mordercą i jaki ma powód? Czy morderca jest tylko jeden?

Książki w serii Kryminały przedwojennej Warszawy to autentyczne powieści kryminalno-sensacyjne, napisane przed wojną. W PRL usuwane z bibliotek i zapomniane. O ich autorach próżno szukać szczegółowych informacji.

Fragment książki:

Wielki zegar na stoliku tykał miarowo i poważnie.
W pokoju było bardzo widno.
— Powinienem cię zabić.
Kobieta nie spojrzała nawet na mężczyznę, który wyrzekł do niej te groźne słowa. Zupełnie jakby ich nie słyszała. Po co zresztą? Znała go przecież.
Z jakimś zrezygnowanym, nieludzkim, marmurowym spokojem nakładała z wprawą grube warstwy szminki
i różu na swą zniszczoną skórę na zniszczonej twarzy. Jej dolna warga drgała nerwowo.
A on mówił przecież poważnie. Mówił śmiertelnie poważnie. I ona o tym wiedziała. Ona o tym najlepiej wiedziała. Wiedziała, że siedzi za nią morderca w stanie potencjalnym, człowiek, który powinien ją zamordować bez litości.
Ona na pewno nie znałaby litości w takiej sytuacji. Nie! Ona była okrutna. Ale ona przecież była kobietą. To zupełnie zmienia i przeinacza sytuację. Zupełnie.
Pudrowała starannie podkrążenia zmęczonych bezsennością oczu. Spojrzała na swą twarz w lustrze i starała się nie widzieć jego, desperata, który siedział za nią. Siedział i dyszał zemstą, nienawiścią i... trwogą.
Bał się jej, zawsze. Nie wiedziała, czemu przypisać jego strach wobec niej. Pewna jednak była, że on się jej boi. Drży...

 
Edgar Wallace - Czerwony Krąg

Wydawnictwo Ciekawe Miejsca.net
Bekasów 64
02-803 Warszawa
•Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.•
www.ciekawe-miejsca.net

Link - http://www.cmsklep.eu/

 

Edgar Wallace - Czerwony Krąg

Klasyka angielskiego kryminału (nowa seria!)

Nakładem Wydawnictwa CM ukazała się pierwsza książka z cyklu Klasyka angielskiego kryminału: Czerwony Krąg Edgara Wallace. W serii tej będą wznawiane najlepsze angielskie powieści kryminalne.

Jedna z najbardziej znanych klasycznych kryminalnych powieści Edgara Wallace'a, czterokrotnie filmowana i wielokrotnie wznawiana. James Beardmore otrzymuje list z żądaniem natychmiastowej zapłaty 100 000 funtów ze znakiem Czerwonego Kręgu. Konsekwencje niezapłacenia mogą być dla niego tragiczne. Beardmore postanawia nie płacić i oprzeć się terrorowi mafijnej organizacji. Wkrótce listy z czerwonym znakiem mnożą się, a pierwsze wydarzenia, wskazują, że Czerwony Krąg nie żartuje. Kto stoi za wszystkomogącą organizacją?

 

Fragment książki:
– Czego pan żąda? – spytał, drżąc całym ciałem.
– Tego tylko, by pan spełniał zlecenia, ja zaś ochronię pana przed niebezpieczeństwem i dobrze zapłacę. Gotów jestem dać znaczną kwotę na umorzenie najkonieczniejszych zobowiązań. W zamian za to będzie pan puszczał w obieg wszystkie nadsyłane przeze mnie pieniądze, wymieniając je w razie potrzeby na obcą walutę, zacierał ślady numerów znanych policji, sprzedawał papiery wartościowe, których ja sprzedawać nie mogę, słowem, zostaniesz pan agentem moim i na żądanie – dodał z naciskiem – będziesz robił, czego zażądam.
Siedzący za szoferem mężczyzna namyślał się długo, potem zaś spytał z niejakim zuchwalstwem:
– Co to jest „Czerwony Krąg”?
– Pan nim jesteś – odrzekł szofer.
– Ja? – wykrztusił zdumiony wielce.
– Tak, pan i setki współpracowników, z których pan żadnego nie pozna nigdy i żaden z nich pana znać nie będzie.
– A pan?
– Ja znam wszystkich. No co, czy zgoda?
– Zgoda – rzekł po chwili.

 
7. tom Kryminałów przedwojennej Warszawy

Wydawnictwo Ciekawe Miejsca.net
Bekasów 64
02-803 Warszawa
•Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.•
www.ciekawe-miejsca.net

Link - http://www.cmsklep.eu/

 

Aleksander Błażejowski
Korytarz podziemny „B”


Kryminały przedwojennej Warszawy
(7 książka w serii)

Podwarszawskie podziemia

Nakładem Wydawnictwa CM ukazała się kolejna książka z cyklu Kryminały przedwojennej Warszawy. Jest to Korytarz podziemny „B” Aleksandra Błażejowskiego.

Moskwa, Warszawa, przełom lat 20. i 30. XX w. Inżynier Stefan Barczyński przebywa na delegacji w sowieckiej Rosji. Poznaje tam piękną i zmysłową kobietę. Po powrocie spotyka dawno niewidzianego przyjaciela ze szkolnych lat, powracającego z Ameryki. Życie Barczyńskiego płynie niby spokojnie dalej, jednak znaków zapytania i zbiegów okoliczności jest coraz więcej...

Książki w serii Kryminały przedwojennej Warszawy to autentyczne powieści kryminalno-sensacyjne, napisane przed wojną. W PRL usuwane z bibliotek i zapomniane. O ich autorach próżno szukać szczegółowych informacji.

Fragment książki:

– Chodź z nami, tam już czekają... – zaśmiał się drwiąco.
Marta, jak osaczony zwierz, wyrwała się z uścisku i pod wrażeniem obłędnego lęku zaczęła uciekać po asfalcie jezdni. Sołdaci rzucili się w pogoń za nią. Za kilka sekund doleciał do mnie z ciemnej ulicy rozpaczliwy głos mojej towarzyszki. Wzywała mnie na ratunek. Pobiegłem w kierunku, skąd wołanie o ratunek dochodziło
i zobaczyłem, jak kilka silnych ramion dusiło krzyk bezbronnej kobiety w mocnym uścisku swoich brutalnych rąk.
Rzuciłem się na pomoc. Szarpałem twarde szynele żołnierskie, uderzałem na oślep. Ale mocny cios pięści powalił mnie na bruk. Kilka podkutych butów zaczęło mnie kopać i wciskać w jezdnię. Ostry ból przeszywał mi piersi i stawy. Osłabłem. Widziałem tylko jak przez mgłę, iż omdlałą Martę wrzucono do wnętrza samochodu. W ostatniej chwili zdołałem jednak wydobyć z siebie resztkę sił. Powstałem na nogi. Tymczasem samochód ruszył szybko w kierunku miasta. Biegłem, chcąc wyrwać ofiarę z rąk zbirów, ale w piersiach zabrakło mi oddechu. Oparłem się o mur kamienicy i przycisnąłem rękę do skrwawionej twarzy. Czerwone światełko samochodu znikło właśnie na zakręcie.
Powlokłem się do hotelu.

Patronat medialny: Klub MOrd oraz Biblionetka

 
6. tom Kryminałów przedwojennej Warszawy

Wydawnictwo Ciekawe Miejsca.net
Bekasów 64
02-803 Warszawa
•Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.•
www.ciekawe-miejsca.net

Link - http://www.cmsklep.eu/

 

Adam Nasielski, Alibi (Wielkie gry Bernarda Żbika)

6. tom Kryminałów przedwojennej Warszawy.
Warszawa, początek lat 30. XX w. Albert Godlewski, mieszkający w willi przy Alei Róż 3 (zdjęcie na okładce) otrzymuje tajemniczy anonim. Czy zabójca spełni swą groźbę i zabije ofiarę? Kto nim mógłby być i co nim może kierować? Na te pytania postarają się odpowiedzieć: inspektor Bernard Żbik i detektyw Jerzy Klin - przyjaciel Godlewskiego.

 

Fragment książki:
Jerzy Klin ciągnął swój monolog.
– Pisane atramentem czerniejącym, niebieskim. Wiecznym piórem. Sherlock Holmes powiedziałby, że wieczne pióro było niedawno oddane do naprawy na ulicy brukowanej asfaltem, która ma trzy przecznice, że starszy pomocnik młodszego czeladnika w warsztacie naprawczym sepleni przy wymawianiu litery „s” i przy tym szalenie lubi brunetki z pieprzykiem na lewym policzku obok nasady nosa...
Pozostali milczeli. Czekali.
– Pozwolicie, że odczytam wam treść tego anonimu:

Albercie Godlewski.
Z wiadomych Ci powodów zabiję Cię dziś wieczorem podczas kolacji u Ciebie w domu.
Nie mam innego wyjścia.

Jerzy Klin znów gwizdnął.
– „Z wiadomych ci powodów”. Co to mogą być za powody, Albercie?
Albert Godlewski był spokojny.
– Nie mogę właśnie tego zrozumieć.
– Zawiadomiłeś policję?
– Nie. Przecież ciebie zaprosiłem specjalnie na dzisiejszy wieczór. I was także.

 
<< •pierwsza• < •poprzednia• 1 2 •następna• > •ostatnia• >>

•Strona 1 z 2•

© 2001-2011 Klubowicze - Klub MOrd. Polskie kryminały milicyjne. Klub Kryminalny. Powieść milicyjna, kryminalna i szpiegowska. Kryminał PRL. Morderstwo w PRL.