Starostecki Tadeusz - Plan Wilka | Recenzje

Recenzje - Szperacz

Starostecki Tadeusz - Plan Wilka •PDF• •Drukuj•
•Ocena użytkowników•: / 7
•Słaby••Świetny• 
  • Autor: Starostecki Tadeusz
  • Tytuł: Plan Wilka
  • Wydawnictwo: Iskry
  • Seria: Klub Srebrnego Klucza
  • Rok wydania: 1956
  • Nakład: 30175
  • Recenzent: Robert Leśniewski
  • Recenzja: 65/2010

Gorący czas na Ziemiach Odzyskanych

Jeśli wykładnikiem aktywności pisarza jest ilość aktualnie obecnych na rynku jego książek, to niewątpliwie rok 1957 był szczególny dla Tadeusza Kosteckiego. Ukazały się wówczas 4 jego pozycje, przy czym każda reprezentująca nieco inny nurt twórczości. Były to: podróżniczo-przygodowa, przeznaczoną dla nieco młodszego czytelnika książka "Przez morza nieznane", wydana przez Naszą Księgarnię, kolejny tom przygód doktora Jerzego Kostrzewy pt. "Trująca mgła", wydany przez Śląsk oraz 2 książki w iskrowskim "Klubie Srebrnego Klucza": wznowienie "Kanionu Słonej Rzeki" oraz będący przedmiotem niniejszych rozważań "Plan Wilka". Książka ciekawa pod wieloma względami, o czym później.
Ziemie Odzyskane, krótko po zakończeniu wojny. Życie osadników na tych ograbionych i zniszczonych przez Niemców terenach nie jest łatwe. Tak też jest w przypadku Tomasza Gruzy, który objął nadleśnictwo mieszczące się na terenach byłego majątku barona von Stromberga. Na domiar złego pojawiły się też i inne kłopoty - ktoś stale włamuje się do leśniczówki i przeszukuje jej pomieszczenia, potem pojawia się list z sugestią, a raczej "propozycją nie odrzucenia", aby domownicy na kilka dni wyprowadzili się z leśniczówki. Poszlaki wskazują na poszukiwaczy poniemieckich skarbów. Czując narastające zagrożenie Gruza ściąga do leśniczówki swojego przyjaciela, Rafała Żychonia, aby wspomógł go w kłopotach wraz ze swoim analitycznym umysłem - wszak to znany autor powieści kryminalnych... Niestety przyjazd Żychonia nie poprawia sytuacji, a tajemniczy złoczyńcy są coraz bardziej zdeterminowani. Niewątpliwie bardzo im na tych skarbach zależy. Komendant miejscowej MO, z początku sceptycznie nastawiony do całej sprawy, sugerujący wręcz bujną wyobraźnię bohaterów, także skłania się ku tej koncepcji. Dopiero lektura przypadkowo znalezionego w książce należącej do barona listu nasuwa przypuszczenie, że skarby to kamuflaż, a w rzeczywistości chodzi tu o coś innego - o tajemniczy Plan Wilka - dokument opracowany przez hitlerowców pod koniec wojny, który przedstawia drobiazgowy plan zniszczenia całej infrastruktury na Ziemiach Odzyskanych i jednoczy w tym celu wszystkie rozproszone grupy niemieckich dywersantów. Dokument ma być ukryty na terenach posiadłości von Stromberga, a domniemani poszukiwacze skarbów - to najpewniej awangarda wspomnianych grup dywersyjnych. O planie Wilka dużo też słyszał porucznik Hubert Górny z wrocławskiego UB; więcej, od dawna był on przedmiotem jego  pozasłużbowych dociekań, wręcz spędzał mu sen z powiek, a teraz po lekturze otrzymanego drogą służbową listu mógł wreszcie przystąpić do konkretnych działań...
Akcja powieści toczy się szybko i jest w niej właściwie wszystko: zamachy, napady, likwidacje niewygodnych świadków, porwanie, a także wątek miłosny. Na koniec plan został odszukany i (a jakże) odpowiednio zabezpieczony, a wszyscy dywersanci wyłapani w efekcie wspólnych poczynań głównych bohaterów, MO oraz wojska (WOP?), a i wątek miłosny rozwijał się w pożądanym kierunku. Książka łączy w sobie elementy wcześniejszych powieści Kosteckiego - ponury obraz miejskich gruzowisk i przestępczych narad w zatęchłych, mrocznych piwnicach nasuwał skojarzenie z "Zaułkiem mroków", działania WOP-u poznaliśmy już w "Nocnym desancie" oraz "W ostatniej chwili", a pościgi, napady z bronią w ręku, strzelaniny z romantycznym uczuciem w tle przypominają konwencję westernową. Nie ma tu zresztą żadnej sprzeczności; zamiast obrońców Dzikiego Zachodu mamy jedynie obrońców Ziem Zachodnich... Innymi słowy - miks tego samego, naszego , dobrego Kosteckiego.
Należy pochwalić autora za sam pomysł. Motyw poszukiwania cennych dokumentów nie jest co prawda nowy w literaturze sensacyjnej i przygodowej, ale w kontekście opisywanych ówczesnych realiów jest jak najbardziej trafiony i prawdopodobny.
I tu na koniec przychodzi do głowy jeszcze refleksja: Tajemniczy dokument-relikwia, o którym mało kto wie, czekający sposobności, by ujrzeć światło dzienne, gromadzący wokół rozproszonych nazistów, symbol rodzącej się ponownie niemieckiej siły i zwiastun nadziei na, być może, powrót tego ,co już nigdy nie powinno wrócić... Czy nie brzmi to trochę w niektórych momentach jak klasyczny "global conspiracy thriller" Roberta Ludluma, tylko w skromniejszym, polskim wydaniu kilkadziesiąt lat wcześniej? Zapewne to stwierdzenie nieco na wyrost. Ale trudno o obiektywizm recenzując książkę jednego ze swoich ulubionych autorów...

 

© 2001-2011 Klubowicze - Klub MOrd. Polskie kryminały milicyjne. Klub Kryminalny. Powieść milicyjna, kryminalna i szpiegowska. Kryminał PRL. Morderstwo w PRL.