Sekuła Helena - Barrakuda | Recenzje

Recenzje - Szperacz

Sekuła Helena - Barrakuda •PDF• •Drukuj•
•Ocena użytkowników•: / 3
•Słaby••Świetny• 
  • Autor: Sekuła Helena
  • Tytuł: Barrakuda
  • Wydawnictwo: Czytelnik
  • Seria: z Jamnikiem
  • Rok wydania: 1984
  • Nakład:
  • Recenzent: Anna Niklewska
    

„Barrakuda” nie jest czystym i typowym kryminałem, organy ścigania raczej w niej nie występują, tylko w postaci nieudolnej policji wiedeńskiej i paryskiej. W „Barrakudzie” poznany w „Demonach” funkcjonariusz Błażej Oskierko przechodzi zdumiewającą metamorfozę. Z podporucznika  przeistacza się w studenta prawa, kończącego studia w Paryżu, syna mecenasa Oskierko. Oczywiście możliwa jest ta zamiana aczkolwiek zastanawiający wydaje się fakt, że pan podporucznik, który miał do czynienia z Messerem w „Demonach” nie rozpoznaje go w Barrakudzie. Amnezja?

O czym jest Barrakuda? Jest to historia syna amerykańskiego przemysłowca, który poszukuje swoich korzeni, w tym szukaniu pomaga mu i przeszkadza wiele osób. Głównymi bohaterami, są jak już wspominałam syn przemysłowca, tytułowa Barrakuda oraz jej kompani Messer i Prinz, mec. Oskierko, artystka o pseudonimie Gaja i syn mecenasa Oskierki o tajemniczym przebiegu kariery zawodowej.

I tu rzecz jasna można nauczyć się ciekawie brzmiących słów jak np.: sapy, płaniny, augur, dolmeczer, solipsysta,  za pomocą, których możemy brylować w towarzystwie.

I tu można znaleźć ślady delikatnego sprzeciwu wobec pewnych nieprawidłowości minionego ustroju: ”Przyzwyczajona do mecenatu państwowego, sprawowanego, na co dzień przez urzędników nieruchawych, nieprzystępnych, pysznych, obojętnych, celebrujących z wysoka czasami tylko pozory działania, a tak naprawdę zajętych własną karierą, drążeniem do rang i honorów, czujnych na każde drgnienie koniunktury, tak świetnie samowystarczalnych, że gdyby zniknął ostatni twórca, nie zakłóciłoby to ich funkcjonowania„ (str. 18).

Ślad tamtych czasów pokazuje również ten akapit: ”Znów ludzie bali się wynajmować, bo jakieś młodzieżowe pismo właśnie poszczuło tych, co mieszkań nie mają na tych, co mają” (str. 343).

Obie książki czyta się wartko o ile czytelnik nie jest przeczulony nadmiernie na logikę wydarzeń, która ginie w gąszczu opisów charakterologicznych, obyczajowych itp.
 

© 2001-2011 Klubowicze - Klub MOrd. Polskie kryminały milicyjne. Klub Kryminalny. Powieść milicyjna, kryminalna i szpiegowska. Kryminał PRL. Morderstwo w PRL.