Różni autorzy - Dziwne przypadki przed moją egzekucją | Recenzje

Recenzje - Szperacz

Różni autorzy - Dziwne przypadki przed moją egzekucją •PDF• •Drukuj•
•Ocena użytkowników•: / 0
•Słaby••Świetny• 

 

  • Autor: Różni autorzy
  • Tytuł: Dziwne przypadki przed moją egzekucją
  • Wydawnictwo: Agencja Omnipress
  • Seria:
  • Rok wydania: 1991
  • Nakład: 30000
  • Recenzent: Waldemar Szatanek
  • Recenzja: 185/2011



"Zamiast rozwodu - poradnik dla tych co już nie mogą..."

Z opowiadaniami zawsze jest pewien kłopot. W krótkie fabule bowiem wielu autorów nie zdąży się jeszcze rozpędzić a już widzimy koniec. Trudno też jest niektórym przeprowadzić skomplikowana intrygę nie mówiąc już o psychologicznych portretach bohaterów czy opisach przyrody. W krótkim utworze musi być pomysł -- to on jest kluczem. W zbiorze zaś dodatkowo widzimy który z autorów ma to coś...
W "Dziwnych przypadkach przed moją egzekucją" mamy 16 amerykańskich utworów kryminalnych. Wchodzą one w skład pierwszego tomu z serii "Ze skorpionem" (ktoś wie czy były inne tomy tej serii ? ) i ich łącznikiem jest "matrymonialność" tzn. wątki każdego opowiadania krążą wokół pozbycia się któregoś z małżonków.
Nie wiem z jakich lat pochodzą autorzy i utwory ale niewątpliwie mamy do czynienia z "czarnym kryminałem" (lub chociaż z czarnym humorem)
Przyznaje że większość opowiadanek jest dość przyjemnych i fikuśnych (szczególnie dla lubiących ten typ humoru) i co ciekawe kara o ile w ogóle dościga złoczyńców rzadko jest zaaplikowana przez stróżów prawa.
Polecić mogę z czystym sumieniem kilka : już pierwsze z opowiadanek : "Pułapka" Stanleya Abota to świetny przykład jak w krótkiej formie zawrzeć ciekawą historię i co ważne przewrotną. Otóż znużona bogatym mężem kobieta znajduje sobie młodego kochanka, wspólnie z nim planuje morderstwo doskonałe, dzięki czemu cały majątek bez podejrzeń trafi do niej jako do wdowy. Jak to jednak zwykle bywa zapomina że mąż biznesmen nie w ciemie bity i że skoro zdobył duży majątek to nie tak łatwo jest go pozbawić (nie mówiąc już o życiu). Zakończenie dość przewrotne. Generalnie warto pamiętać żeby uważać na windy.
Fajnym i o zupełnie nie przewidywalnym zakończeniu utworem jest też dzieło Richarda Deminga "Podejrzany numer jeden" opowiadające o sklepikarzu który ma już dość marudzącej żony więc finguje napad na ich własny sklep. Co z tego wynika i czy policja da się na to nabrać ? Doczytajcie sami...
Słabsze niewątpliwie dzieło to "Niech będzie że zwariowałem" Lawrenca Blocka. Chcący zabić żonę i uniknąć kary symuluję przez kilka lat chorobę umysłową by dostać krótki wyrok. Niestety, z założenia śmieszne a nie wyszło nawet strasznie.
Śmiesznie a może i trochę romantycznie jest za to u Fletcher Flory w jej " Do szaleństwa, obłędnie, nieodparcie", tam otóż zdradzony mąż nie chcąc tracić zony (szczególnie że ona też się trochę jeszcze wacha przed ucieczką z kochankiem) proponuje jej i "temu trzeciemu" specyficzną grę którą wyeliminuje jedno z ich trojga ale na uczciwych zasadach...
Za nim streszczę wszystkie opowiadania powiem tylko tyle. Warto przeczytać ten zbiór, szczególnie jeśli kochamy Chandlera i ten typ humoru....

 

 

© 2001-2011 Klubowicze - Klub MOrd. Polskie kryminały milicyjne. Klub Kryminalny. Powieść milicyjna, kryminalna i szpiegowska. Kryminał PRL. Morderstwo w PRL.