Majewska Danuta - Śmierć o dwudziestej | Recenzje

Recenzje - Szperacz

Majewska Danuta - Śmierć o dwudziestej •PDF• •Drukuj•
•Ocena użytkowników•: / 0
•Słaby••Świetny• 
  • Autor: Majewska Danuta
  • Tytuł: Śmierć o dwudziestej
  • Wydawnictwo: MON
  • Seria: Labirynt
  • Rok wydania: 1968
  • Nakład: 30305
  • Recenzent: brak


Instrukcja KoSzp / 1968 / 1 dm, czyli śmierć o dwudziestej

Drogi autorze, w krótkich, żołnierskich słowach postanowiliśmy ci wyjaśnić, jak z dobrze zapowiadającego się romansu detektywistycznego zrobić nudną powieść szpiegowską.

1. Najpierw należy zamordować. Weź jedną ładną, młodą blondynkę i niech ktoś ją zadźga nożem, wieczorową porą, w lesie nad strumykiem.

2. Zanęć czytelnika – wprowadzaj do akcji kolejno młodych mężczyzn, z których każdy jest potencjalnym mordercą. Jeszcze niech się okaże, że któryś z nich notorycznie zdradza żonę, romansując na boku. I jeszcze nich się okaże, że się znali, wiedzieli, że obu fascynuje blondwłosa kelnerka z kantyny, więc się nie lubili.

3. Czas na zwrot. Teraz, jak już akcja może się zacząć przyzwoicie rozwijać – mamy małe miasteczko i trupa – zacznij nieśmiało przebąkiwać, że brat zamordowanej siedzi obecnie w NRF, i że niedawno na tych terenach zdemaskowano siatkę szpiegowską. Zacznij snuć bezsensowne dociekania, kto i dlaczego mógłby być szpiegiem.

4. Dzielni oficerowie MO prowadzą śledztwo. Zadbaj, żeby było nudne jak flaki z olejem. Niech się przeciąga bez sensu. Od czasu do czasu (sugerujemy, żeby było to średnio raz na 5 – 8 stron) wspominaj, że: na Zachodzie ludzie są przegnili moralnie, oddali się we władzę babilonu (napraw jednocześnie błąd Majewskiej i napomknij coś o moralności socjalistycznej), nic, tylko szpiegują, co się dzieje w jednej z pierwszych potęg gospodarczych. Generalnie stosuj się do zasady: dużo propagandowego bełkotu, mało treści. Poddaję ci parę pomysłów na udane zwroty: „Wy tam zresztą teraz nie patriotyzm stawiacie na pierwszym miejscu, ale pieniądze. I ty już tym nasiąkłeś. Dla was człowiek wart jest tylko tyle, ile ma. [...] u nas nikt nie przymiera głodem. Jak widzisz, mamy telewizor, mamy pralkę, mieszkamy przyzwoicie, co rok wyjeżdżamy na urlop. Co prawda nie oplem i nie do Hiszpanii, ale nam jakoś to wystarczy”.

5. Od czasu do czasu wytrąć czytelnika z letargu, niech parsknie śmiechem. Ot, chociażby z powodu takiego udanego dialogu:

„Pokazując ciemne smugi kurzu powiedział:

- Nieboszczka nie grzeszyła, zdaje się, zbytnim zamiłowaniem do porządku

- [...] Nie zapominajmy jednak, że dwa dni temu uniemożliwiono jej sprzątanie na zawsze”

6. Na sam koniec przypomnij czytelnikowi, od jakiego nieszczęścia go uchroniłeś, i daj próbkę stylu, którym nie napisałeś całej powieści, a tylko część. Tym zaskarbisz sobie jego dozgonną wdzięczność. „W pobliżu Zelwana mieszkała niegdyś polska, z dziada pradziada, rodzina, która oparła się procesowi germanizacji. Córka tej rodziny wyszła za mąż również za Polaka, nazwiskiem Nosalik. Córka Nosalików wyszła za mąż za Niemca, Johanna Milllera-Kellera, esesowca. Miller-Keller zginął w Jugosławii podczas jednej z akcji SS przeciw partyzantom...”. Nie zapominaj, że walka na Ziemiach odzyskanych jeszcze trwa a wróg nie śpi.

Jeśli będziesz postępował/a zgodnie z tymi wskazówkami, na pewno uda ci się stworzyć takiego gniota, jak p. Majewskiej.

PS. Aż strach bierze, gdyż na łamach tej książki p. Majewska reklamuje swoją inną powieść pt. „Złote guziki”. Również o szpiegach...
 

© 2001-2011 Klubowicze - Klub MOrd. Polskie kryminały milicyjne. Klub Kryminalny. Powieść milicyjna, kryminalna i szpiegowska. Kryminał PRL. Morderstwo w PRL.