Krupiński Władysław - Zachłanność mordercy (JB) | Recenzje

Recenzje - Szperacz

Krupiński Władysław - Zachłanność mordercy (JB) •PDF• •Drukuj•
•Ocena użytkowników•: / 4
•Słaby••Świetny• 
  • Autor: Krupiński Władysław
  • Tytuł: Zachłanność mordercy
  • Wydawnictwo: KAW
  • Seria: seria Czerwona Okładka
  • Rok wydania: 1976, 1978
  • Nakład: 100260
  • Recenzent: Jan Bielicki

LINK Recenzja Iwony Mejzy



Student badylarzem, czyli niezwykłe losy absolwenta PW

Akcja powieści "Zachłanność mordercy" Władysława Krupińskiego rozgrywa się w Radomiu. Autor oszczędnie dawkuje szczegóły topograficzne. Z nazwy wymienia dwie ulice: Topolową i znajdującą się niedaleko, ale za torami (tak wynika z lektury planu miasta - w powieści ta informacja się nie pojawia, z resztą nie miałaby żadnego znaczenia) Leśną. Od dłuższego czasu przy tej ostatniej nie ma już jednak lasu, w którym znaleziono denatkę. Ponadto istotną rolę odgrywa kawiarnia "Ulubiona". Niestety, Krupiński nie podał nazwy pośledniej knajpy, w której tytułowy morderca wypił dwie setki czystej i nieco koniaku a także był nagabywany przez kobietę specyficznych obyczajów.

Intryga jest zaś prosta jak konstrukcja cepa: dosłownie, jest tu bowiem tylko jeden, symboliczny zwrot akcji; morderca kradnie trabanta, własność statecznego obywatela, i, dokonawszy zabójstwa, odstawia rano samochód na miejsce. Właściciel, pracownik Centrali Handlu Zagranicznego "Intermex", nie waha się zrezygnować z alibi, byle nie wplątać w aferę przyjaciółki, której mąż był akurat w delegacji... Dalej wszystko jest już coraz bardziej wyraziste.

Największym smaczkiem jest oczywiście fakt, że ogrodnik, u którego posiadacz samochodu kupił niebieskie goździki był absolwentem Politechniki Warszawskiej. Nie stanowiło w peerelu tajemnicy, że "badylarstwo" przynosi dochody wielokrotnie większe od pracy inżyniera w państwowym instytucie.

Powieść, a właściwie nowela Krupińskiego jest lekka i, niestety, jakby niedopracowana. Nadaje się jednak idealnie do czytania w czasie jazdy pociągiem z Warszawy do Radomia. Gdyby jednak podróż okazała się za krótka, lepiej przerwać lekturę wjeżdżając do tego miasta by podziwiać widok za oknem. Kto raz spróbował, ten zrozumie...

ANEKS:

wzmianka o automatach telefonicznych ze słuchawką wieszaną za ucho:

- A twój mąż?

-Wróci za kilka dni. Nie bój się, przychodź. Skąd dzwonisz, z biura?

-Nie, z automatu.

-Czekam na ciebie. Pa, kochanie.

Porębski powiesił słuchawkę.

o mistrzostwach świata w piłce nożnej (RFN, 1974)

Po chwili siedzieli już w taksówce i rozmawiali o zbliżającym się ciekawym meczu piłkarskim między

przodującymi drużynami świata.

o luksusowych używkach:

-Nie znoszę fajki. Mogę poczęstować cię zagranicznym papierosem.- Wyjęła z torby drugie pudełko.

 

© 2001-2011 Klubowicze - Klub MOrd. Polskie kryminały milicyjne. Klub Kryminalny. Powieść milicyjna, kryminalna i szpiegowska. Kryminał PRL. Morderstwo w PRL.