Bzyra Mirosław - Banda Siwego | Recenzje

Recenzje - Szperacz

Bzyra Mirosław - Banda Siwego •PDF• •Drukuj•
•Ocena użytkowników•: / 2
•Słaby••Świetny• 
  • Autor: Bzyra Mirosław
  • Tytuł: Banda Siwego
  • Wydawnictwo: Książka i Wiedza
  • Seria:
  • Rok wydania: 1968
  • Nakład: 10000
  • Recenzent: Waldemar Szatanek
  • Recenzja: 118/2009

 

bandasiwego

 

Oj gdyby wszyscy dzielnicowi tacy byli...


„Ludzi nie trzeba karać trzeba tylko umieć dopilnować” -  ta złota myśl przyświeca młodemu dzielnicowemu Mirosławowi Bzyrze. Nie ma chłopak lekko, żona się czepia , dziecka prawie nie widuje bo właśnie objął nowa dzielnicę. Musi ją poznać , dać się poznać mieszkańcom i przełożonym.
Dzielnice ma spokojną,  kłopot ma tylko z młodzieżą.   Młodzież  spotyka się  na klatkach schodowych, pije alkohol,  nie chodzi do szkoły ale nie to jest głównym problemem. Problem to nasilające się włamania i kradzieże . Już po pierwszych przesłuchaniach Bzyrze wychodzi że za wszystkim stoi grupa młodzieży z tzw. Siwym jako prowodyrem.
Nasz dzielnicowy jednak nie łapie , nie zamyka , nie karze – on chce wychowywać. Odbywa wiec dziesiątki spotkań z młodzieżą, rodzicami oraz szkołą. Pomaga nawet zorganizować dyskotekę.
A młodzież jak łatwo się domyśleć docenia to, zaczyna szanować milicję. I co ważne zaczyna sypać. Po koleji skruszone duszyczki przychodzą, mówią , piszą. (Bzyra jest miłośnikiem klasówek dla młodych chuliganów, polecam cudowny opis jak to robi, jakie pytania zadaje.) Tylko jeden Siwy nie chce się poprawić. Ale spotka go za to kara, oj spotka.
Choć trzeba przyznać że kara która spotka  Siwego nie cieszy sierżanta. On by jednak wolał resocjalizować. A tak wymknęła się jedna duszyczka. Sam przyznaje że tym razem jednak za długo zbierał dowody….
Książka jak czytam jest biograficzna, co niestety widać po języku i przemyśleniach dzielnego milicjanta.
I jak powiedział jeden prokurator to nie Bzyra to bzdura
Ale i tak polecam.


P.S.

Dla smaczku cytaciki dwa :
1. Wynik wizyty na melinie :
„ Widzi pan jaka porządna ze mnie dziewczyna ? Nawet jestem trzeźwa…
- To ładnie z pani strony.
- A nie pyta Pan dlaczego ?
- Właśnie dziwi mnie to.
- Mam suchoty kieszonkowe. Niech się Pan pocieszy ze jak dojdę do siebie, to tak się urżnę że będę leżała dwa dni.
– Czy warto ?
– Życie jest krótkie a pić się chce….”
2. Złote myśli młodzieży : „Co to jest pocałunek ?” „ Zapytanie pierwszego piętra czy parter jest wolny ?”

 

© 2001-2011 Klubowicze - Klub MOrd. Polskie kryminały milicyjne. Klub Kryminalny. Powieść milicyjna, kryminalna i szpiegowska. Kryminał PRL. Morderstwo w PRL.