Cytaty | Page-2
Klub MOrd - Cytaty - polskie kryminały
Anna Kłodzińska - Srebrzysta śmierć 3
"W granatowym berecie i żółtym szaliku w drobną kratę w rękoma w kieszeniach ciemnego płaszcza, szczupły, niewysoki, o typowo warszawskim, trochę cwaniackim spojrzeniu czarnych oczu wyglądał raczej na studenta, niż na doświadczonego wygę Milicji Obywatelskiej".
 
Anna Kłodzińska - Taniec szkieletów
"Pod sześćdziesiątym trzecim, Zofia i Jolanta Kackie, siostry. Pierwsza siedziała cztery lata za manko w sklepie, nie pracuje, zarabia jeżeli znajdzie amatora na swoje stare kości. Druga to jeszcze lepszy numer. Zdemolowała kiedyś pół lokalu, pobiła milicjanta i w pijanym widzie rozniosła nam radiowóz. No, nie dosłowne, ale co zdążyła to potłukła i podarła. Obie wyglądają jak czarownice."
 
Anna Kłodzińska - Wrak 1
"Przeszedł do wytłaczarki ślimakowej, porozmawiał z robotnikami. Grube nitki polistyrenu wyłaziły z kolumny polimeryzacyjnej jak olbrzymi makaron i wędrowały pod zimny natrysk."
 
Anna Kłodzińska - Wrak 2
"W pokoju zapanowała cisza.  Oficerowie patrzyli na Biegańskiego, a on pod tymi spojrzeniami kulił się w krześle jak pod uderzeniem pałek."
 
Anna Kłodzińska - Za progiem mroku 1
"Morwa czekał na swoją dziewczynę. Aktualnie była to nieduża, pulchna blondynka z niebieskimi oczami, podobna do tej, jaką kiedyś widział na pudełku czekoladek, kiedy jeszcze czekoladki można było bez trudu kupić w sklepach."
 
Anna Kłodzińska - Za progiem mroku 2
"Jak to o nim powiedział Żarewicz? "Moralnie zużyta rura."
 
Anna Kłodzińska - Zdrajca
"CIA interesowała się żywo stopniem przygotowania drobnicy do przewozu."
 
Anna Kłodzińska - Złota bransoleta

"- Mam solitera - powiedział i westchnął. - Muszę go karmić, bo mi zje żołądek. Inni mają dzieci, a ja... Powinienem dostawać na niego dodatek rodzinny."

 
Barbara Nawrocka - Tajemnicza katarynka 1

Dziś są pierożki z mięsem – oznajmiła poufnie. – Zatrzymać panu porcję? Zaraz nie będzie.

 
Barbara Nawrocka - Tajemnicza katarynka 2

Nie pił do obiadu, ale kieliszek mógł mu dopomóc w pogłębieniu przyjaźni z kelnerką.

 
Barbara Nawrocka - Tajemnicza katarynka 3

Ekspedientka z klipsami ofiarowywała mu nadal siebie i głębię swej natury przy każdej ćwierci wędliny, ale kapitana nie interesowała blondynka.

 
Bogdan Brzeziński - Banderola 77788

„Po sześciu wódkach wydawała mi się urocza”.

 
Helena Sekuła - Pierścień z krwawnikiem
"W kilka minut później major wchodzi do mieszkania numer siedemdziesiąt sześć przy ulicy Malwy osiem.- Co to jest? – ze zdziwieniem pochyla się nad nastroszonym, kudłatym kłębuszkiem, wtulonym w kąt przedpokoju.- Kot – oznajmia porucznik, kierownik grupy śledczej. Zwierzę ma zmierzwione futerko, wielkie ślepia płoną jak karbunkuły, drżą łapy, skrępowane chustkami do nosa. Na przyjazny gest inspektora wściekle miota puszystym łbem, płasko stula uszy i kłapie drobnymi, ostrymi żabkami. Pac! pac! – uderza jedwabisty ogon. - Szalał – odpowiada porucznik na nieme pytanie majora. – Musieliśmy go związać, podrapał technika i mnie – pokazuje rękę pokrytą czerwonymi bruzdami."
 
Jan Litan - Pożegnanie ze szpiegiem

„Wstąpiłem do dworcowej restauracji, poprosiłem o kartę potraw i... skrzywiłem się: poniedziałek, dzień bezmięsny. Mieli jednak rybę po grecku. Humor poprawił mi się od razu.”

 
Jerzy Edigey - Baba-Jaga gubi trop
"Nigdy jeszcze nie słyszałem, żeby jakaś babka potrafiła wytresować psa.  - Ożeń się, to zobaczysz, że tresują nie tylko psy."
 
Jerzy Edigey - Czek dla białego gangu 1

"Złapali na gorącym uczynku wiejskiego kowala, który wykupywał garnki aluminiowe i z nich domowym sposobem fabrykował pięciozłotówki wyręczając w ten sposób mennicę państwową"

 
Jerzy Edigey - Czek dla białego gangu 2

"Miejscowy posterunek MO w miasteczku (…) zwrócił uwagę, że niektórzy robotnicy z fabryki i niektórzy kolejarze raptownie „podnieśli stopę życiową”. Jak to zwykle bywa – radio, telewizor, gdzie indziej nowa Jawa".

 
Jerzy Edigey - Mister MacAreck i jego business

"Szybko jednak przekonał się, że spółka została zawarta na tej zasadzie: on miał pieniądze, a pozostali wspólnicy doświadczenie. Wkrótce było odwrotnie."

 
Jerzy Edigey - Operacja Wolfram 1

"Mężczyzna nie powinien odmawiać kobiecie tej małej grzeczności. Nawet wówczas, kiedy tą kobietą jest Japonka i ma dość krótkie nogi."

 
Jerzy Edigey - Operacja Wolfram 2

"Nawet najpiękniejsza i najbardziej uczynna kochanka nie może przecież zastąpić mężczyźnie pieniędzy."

 
Jerzy Edigey - Sprawa dla jednego 1

"Jak słusznie zauważył major, trudno kraść cement luzem. Teoretycznie istniała możliwość, że na terenie betoniarni ładuje się sypki cement w worki. Zbyt kłopotliwe i zbyt rzucające się w oczy zajęcie. A poza tym - skąd wziąć worki?"

 
Jerzy Edigey - Sprawa dla jednego 2

"Jeżeli chodzi o miłość, to w tym związku zakochany był tylko pan inżynier. Jej chodziło wyłącznie o to, by wyrwać się z Targówka".

 
Jerzy Edigey - Strzały na rozstajnych drogach

"Kobita bardzo śmiesznie wygląda i jak się zdaje znacznie gorzej od mężczyzny"

 
Jerzy Edigey - Szkielet bez palców 1

"Nie ma bowiem przestępstw doskonałych, są jedynie chwilowo nie wykryte."

 
Jerzy Edigey - Szkielet bez palców 2

"A jeśli Cieślika nie uda się znaleźć pomiędzy trzydziestoma milionami obywateli naszego państwa?"

 
Jerzy Putrament - Strachy w Biesalu

"Wszyscy samcy tutaj potracili głowy. Nie piszę ci, kto z nią aktualnie śpi, bo przy naszej poczcie, zanim list otrzymasz, wszystko stanie się jak najbardziej zdezaktualizowane"

 
<< •pierwsza• < •poprzednia• 1 2 3 •następna• > •ostatnia• >>

•Strona 2 z 3•

© 2001-2011 Klubowicze - Klub MOrd. Polskie kryminały milicyjne. Klub Kryminalny. Powieść milicyjna, kryminalna i szpiegowska. Kryminał PRL. Morderstwo w PRL.